zdjęcie 5 - laboratorium

Diamenty hodowane laboratoryjnie w branży jubilerskiej

Przez lata diamenty hodowane laboratoryjnie nie mogły przebić się na rynek jubilerski, który jednoznacznie opowiadał się za szlachetnie urodzonymi braćmi pochodzącymi z natury. Zresztą ten wybór przez dziesięciolecia był jednoznacznie zrozumiały! Czegoś unikatowego, co natura zrodziła 1-2 mld lat temu, nie da się zastąpić wytworem przemysłu nawet jeżeli ten wytwór przemysłu posiada te same właściwości fizyczne.

Czasy się jednak zmieniają i wraz ze wzrostem diamentowej świadomości społeczeństw świata zmienia się ich nastawienie do diamentów hodowanych laboratoryjnie. Coraz większa liczba nabywców biżuterii rozważa zakup biżuterii z diamentami hodowanymi laboratoryjnie. Dlaczego? Czym to jest spowodowane? Po pierwsze tym, że diament hodowany laboratoryjnie jest jednak diamentem, więc wchodząc w konkurencję z cyrkoniami, czy też kryształami Swarovskiego ma zdecydowanie silniejszą pozycję. Po drugie średnia i wyższa klasa społeczna coraz częściej rozważa, czy zdecydować się na zakup do biżuterii dużego diamentu hodowanego, czy też mniejszego diamentu naturalnego – i wybór coraz częściej pada na ten hodowany.

Dzisiaj można powiedzieć, że obecność diamentów hodowanych laboratoryjnie na rynku jubilerskim stała się faktem. Z danych opublikowanych przez Japońskie Towarzystwo Gemmologiczne (GAAJ) i Amerykański Instytut Gemmologii (GIA) wynika, że w biżuterii tradycyjnej oprawianych jest już ok. 10% diamentów hodowanych laboratoryjnie. Na razie są to diamenty hodowane o mniejszej masie, chociaż coraz częściej pojawiają się duże bezbarwne diamenty o masie sięgającej nawet 3-4 ct (największe hodowane diamenty osiągają masę 10 ct).

Równolegle rozwija się rynek hodowanych diamentów kolorowych, które coraz częściej trafiają do biżuterii w miejsce swoich naturalnych i jakże kosztownych braci. Dzieje się tak ze względu na ich przepiękne barwy (często przebijające barwy diamentów naturalnych) i bardzo atrakcyjne poziomy cenowe.  O fakcie zamiany diamentów naturalnych przez diamenty hodowane w biżuterii, może świadczyć wstęp redakcyjny pt. A New Gemological Challenge: Synthetic Diamond Melee oraz artykuł Identification Of Melee-size Synthetic Yellow Diamonds In Jewelry, opublikowane w kwartalniku Amerykańskiego Instytutu Gemmologii Gems&Gemology. Z artykułów wynika, że firmy produkujące biżuterię kupują coraz więcej kolorowych diamentów laboratoryjnych, które pod wieloma względami mają lepsze parametry od ich naturalnych odpowiedników (m.in. czystość, jednolitość i intensywność barwy).

© Prawo do posługiwania się marką Jewel Lines® posiada AURINKO GROUP Sp. z o.o. o kapitale zakładowym 22.005.000 zł, z siedzibą w Warszawie, wpisana do KRS pod nr 0000388422, NIP 8961520420, REGON 021550840

Scroll Up